wtorek, 9 czerwca 2009

Dla Ciebie

Teraz czytając to, wyprostuj się siedząc przed monitorem by Twa postawa przybrała młodzieńczy charakter, dumnie wypnij krągłe swe piersi i z uśmiechem czytaj dalej... bo gdy za chwilę czytać skończysz... to być może zechcesz powrócić do mych słów by zasmakować jeszcze bardziej uczuć jakie w Tobie pojawiają się w tej chwili... pięknej, chociaż tak zwykłej... przyprawionej napięciem oczekiwania na... to co może nadejść, jednak niekoniecznie teraz, bo za chwilę może być bardziej przyjemnie... ot chociażby tak jak już teraz zaczynasz czuć się lepiej bez żadnego powodu, bo sama jesteś tym powodem swojej własnej przyjemności: jesteś kompletna i doskonała, a przyjemność jest stanem naturalnym, harmonizującym z naturą, z boskością, z ruchem listków na wietrze i z rytmem Twego oddechu, który daje Ci życie w każdej sekundzie. Twoje delikatne ruchy i gesty to efekt doskonałej harmonii wewnętrznej wszystkich komórek, które same dążą do harmonii i zdrowia w Tobie, więc im bardziej wydaje Ci się, że czujesz się źle, tym bardziej zdrowiejesz, tym bardzie harmonizujesz wszystkie swoje organy i tym cudowniej się czujesz już TERAZ, bo masz do tego wrodzone prawo być zajefajnie szczęśliwa TERAZ gdy to czytasz i uśmiechasz się przez całą paszczę, jednocześnie czując narastające podniecenie oczekiwania jak głęboko ten tekst może Cię wkręcić w ekstazy przyjemności dokładnie w tych częściach ciała, które najbardziej tego pragną, które czują najgłębsze świdrowanie i pulsowanie wewnętrznym drżeniem błogiej przyjemności biorącej się po prostu z Ciebie a nie z czegoś z zewnątrz, co mogłoby Cię TAM dotykać i pieścić nawet TERAZ tylko po to abyś doznała tego szczerego uczucia kobiecej rozkoszy narastającej z każdą chwilą jeszcze przez 20 minut nawet gdy skończysz już to czytać po raz kolejny.
Zanurz się w siebie i z błogością na twarzy wiedz, że jesteś swoim własnym szczęściem :)

Jesteś Królową Balu

Dzisiaj, w tak inną pogodę niż kiedyś indziej, wypnij dumnie pierś i poczuj się Królową Balu, i poczuj się zwycięzcą na samą sobą, bo to jest jedyna osoba na całym świecie, którą warto pokonać by zyskać wolność, byś odnalazła siebie w otchłani swego nieskończenie ogromnego wnętrza, którego zawartością jest cały wszechświat...
Gdy w nocy śpisz, to sen jest w Tobie czy Ty jesteś we śnie?
Gdy teraz tak siedzisz i czytasz to Ty jesteś we wszechświecie, czy wszechświat
w Tobie?
Co jest lustrem a co odbiciem?
Co jest twórcą a co tworzywem?
Bóg jest w Tobie czy Ty w nim?
On stworzył Ciebie czy Ty Jego?
Czy narodziny to wejście w życie, czy raczej w tymczasową śmierć?
Czy śmierć istnieje? Bojąc się śmierci czego tak naprawdę się boisz?
Czy to były pytania retoryczne?